Samochód elektryczny – czy warto w niego inwestować?

Ładowanie samochodu elektrycznego

Samochód elektryczny to jedno ze zdobyczy technologicznych ostatnich dekad, które robi właśnie zawrotną karierę. Trudno powiedzieć, czy pojazdy elektryczne wyprą zupełnie swoje spalinowe odpowiedniki, pewne jest natomiast, że ich udział w rynku samochodowym rośnie i najprawdopodobniej rosnąć będzie, wraz z pogłębianiem się świadomości ekologicznej społeczeństwa, prawnymi regulacjami opartymi na dyrektywach unijnych, a także rozwojem technologii. Sprawdźmy, czy inwestycja w samochód elektryczny jest opłacalna, biorąc pod uwagę zarówno kwestie ekonomiczne, ekologiczne, jak i zwyczajną wygodę.

Czy samochody elektryczne naprawdę są ekologiczne?

Ekologiczność aut elektrycznych jest intuicyjna – skoro ich silniki zasilane są energią elektryczną, to znaczy, że nie zachodzi w nich proces spalania, a więc nie ma spalin wydobywających się z rury wydechowej. W zasadzie nie ma całego układu wydechowego! To samochody zeroemisyjne, to znaczy takie, które nie emitują dwutlenku węgla do środowiska. Pozostawiają nadal ślad węglowy, ponieważ do emisji CO2 dochodzi między innymi podczas wytwarzania samochodów elektrycznych, jednak jest on znacznie mniejszy niż w przypadku tradycyjnych pojazdów i konwencjonalnych silników.

Osobną kwestię stanowi natomiast źródło energii, którą zasilany jest samochód elektryczny. Może ona pochodzić ze źródeł odnawialnych, takich jak promienie słońca, wiatr czy ruch wody, ale może też pochodzić z tradycyjnych elektrowni węglowych, a wtedy kwestia ekologiczności pojazdów elektrycznych staje się mniej oczywista. Jako konsumenci nie mamy najczęściej wyboru co do źródła pochodzenia energii elektrycznej, aczkolwiek należy zauważyć globalny trend do przestawiania się na „zieloną energię”, a zatem samochody elektryczne będą z czasem tylko bardziej ekologiczne.

Ekonomia samochodów elektrycznych

Ceny nowych samochodów elektrycznych mogą się wydawać bardzo wysokie, ale to głównie dlatego, że przyzwyczailiśmy się myśleć o ekskluzywnych samochodach elektrycznych oferowanych m.in. przez Teslę. Tymczasem nowy samochód elektryczny można nabyć już za nieco powyżej 50 tysięcy złotych. Oczywiście mowa tu o najmniejszych modelach z podstawowym wyposażeniem. Średniej klasy samochód elektryczny to wydatek rzędu raczej 150 tysięcy złotych. Czy to dużo? Więcej niż jego odpowiednik z tradycyjnym napędem. Trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach: koszty eksploatacji samochodów elektrycznych są niższe, serwisowanie jest rzadsze, a do tego plany wdrażania elektromobilności zakładają wiele dopłat do zakupu nowych pojazdów elektrycznych, więc można je traktować jako rabaty. Z drugiej strony rynek wtórny samochodów elektrycznych jest jeszcze stosunkowo niewielki, a stare modele, oparte na starszych technologiach, zdecydowanie mniej wydajne.

Jeśli chodzi o koszty eksploatacyjne, które mogą być znacząco niższe niż w przypadku aut z napędem spalinowym, wielkość tej różnicy uwarunkowana jest sposobem ładowania. Stacje ładowania pojazdów elektrycznych oferują zwykle różnego rodzaju ładowarki. Od tego, jakie ładowarki do samochodów elektrycznych będziemy wybierać, zależy z jednej strony prędkość ładowania, z drugiej zaś – jego cena. Dla przykładu: ładowarki do samochodów elektrycznych wykorzystujące prąd przemienny (AC) będą najtańsze (przynajmniej jeśli chodzi o stacje ładowania pojazdów elektrycznych), ale najwolniejsze – zapłacimy tu mniej więcej 1,15 zł za każdą kWh. Jeśli jednak zdecydujemy się na ładowarki do samochodów elektrycznych wykorzystujące prąd stały (DC), wtedy możemy liczyć na szybsze ładowanie – ale za wyższą stawkę, wynoszącą od około 2 zł do 2,60 zł, w zależności od mocy ładowania danej ładowarki (ponownie: im wyższa moc, tym szybszy czas ładowania i wyższa cena). Najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem będzie natomiast ładowanie auta z domowego gniazdka, zwłaszcza jeśli nasz dostawca prądu przewiduje dużo tańszą taryfę nocną. Wtedy możemy liczyć nawet na ceny rzędu 25-30 groszy za kWh. Jednak nawet najdroższe stacje ładowania pojazdów elektrycznych wyjdą nas taniej niż tankowanie silników spalinowych.

Warto też zwrócić uwagę na niższe koszty serwisowania. Samochód elektryczny, choć bardzo nowoczesny, składa się ze stosunkowo prostych systemów. Jego napęd jest mniej skomplikowany niż aut zasilanych tradycyjnie, zatem rzadziej się psuje – dotyczy to zresztą wielu podzespołów nowoczesnych aut elektrycznych, które są mniej zawodne i wolniej się zużywają.

Pod względem czysto ekonomicznym zatem użytkowanie e-samochodu jest opłacalne, zwłaszcza w dłuższej perspektywie. I choć nowe egzemplarze bywają droższe, często warto rozważyć nawet kredyt na samochód elektryczny, bo i takie finansowanie może okazać się korzystne.

Czy to wygodne?

Samochód elektryczny ma zwykle wygodne i przestronne miejsce, ponieważ poszczególne systemy nie zajmują w nim tyle miejsca, co w przypadku tradycyjnych pojazdów, jednak to nie o taką wygodę tu chodzi. Dwa największe problemy z samochodami elektrycznymi to ich niskie zasięgi (odległość, jaką mogą pokonać na jednym ładowaniu) oraz ograniczona ilość stacji ładowania. Trzeba jednak zauważyć, że te problemy miały większe znaczenie jeszcze kilka lat temu, obecnie nie są już tak aktualne.

Co się zmieniło? Oczywiście technologia, która umożliwiła konstruowanie bardziej wydajnych systemów zasilania i bardziej pojemnych  baterii. W efekcie zasięg pojazdów elektrycznych znacząco wzrósł i nie musimy już obawiać się szybkiego rozładowania baterii. Dzięki temu samochód elektryczny przestaje być typowym pojazdem miejskim. Nadal dominuje na tym rynku, jednak coraz bardziej sprawdza się także w trasie. Tu dochodzimy do drugiego problemu – stacje ładowania samochodów elektrycznych pojawiają się coraz częściej, zwłaszcza w dużych miastach. Wydaje się, że na trasach, gdzie jest ich mniej, nie będą niedługo tak potrzebne, gdyż kierowcy będą mogli swobodnie przemieszczać się od miasta do miasta. Optymalizuje się również system odzyskiwania energii z hamowania, przez co pojazdy elektryczne stają się jeszcze bardziej wydajne.

Podobne wpisy: